Aktualności

Międzynarodowy Dzień Dzieci Będących Ofiarami Agresji

Każdego 4-ego czerwca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Dzieci Będących Ofiarami Agresji. Święto to ustanowiono na mocy rezolucji ONZ 19 sierpnia 1982 roku

Idea przewodnia jaka przyświecała Narodom Zjednoczonym dotyczyła przede wszystkim dzieci i młodzieży które znalazły się w strefie działań zbrojnych. Niestety wojna nie jest jedynym przejawem agresji dotykającym najmłodszych. Szczególnym zagrożeniem jest przestępczość, ale i także zachowania, które w swojej naturze chociaż nie stanowią czynów zabronionych to do nich w rezultacie prowadzą. Warto przy okazji tego święta wskazać jak destrukcyjny wpływ na umysł dziecka ma zetknięcie z agresją nawet jeżeli nie jest ono „odbiorcą” tego zachowania. Dzieci to wspaniali obserwatorzy. Bardzo starannie przyglądają się naszym zachowaniom i dopasowują do swojego życia. To naturalny sposób nauki. Gdy okazujemy wobec kogokolwiek agresję ofiarą takiego działania jest w tym momencie nie tylko jej „odbiorca”, ale i taki młody obserwator. Świetnym przykładem jest internet. Odbiorcy i nadawcy zamieszczanych treści nie zawsze są pełnoletni. Niestety zdarza się, ze ich uczestnictwo odbywa się bez nadzoru dorosłych. Nie mamy wpływu na niektóre witryny, które prezentują treści nieodpowiednie dla młodego internauty. Niemniej ciąży na nas obywatelski obowiązek zareagowania. Kształtujemy treści na forach i panelach dyskusyjnych. Na pewno każdy z nas zetknął się z wpisami wyrażąjącymi wyłącznie nienawiść na tle: politycznym, religijnym rasowym czy narodowościowym. Niezależnie od własnych przekonań warto chyba zwrócić uwagę na nieodpowiedni przekaz. Nie wolno reagować agresją na agresję. Nie wiemy kto siedzi przy komputerze. Często zdarza się, ze autorami nieprzemyślanych postów są właśnie osoby niepełnoletnie. Prosta, stosowna do sytuacji, negatywna reakcja na nieodpowiednie wpisy już może być sygnałem dla dziecka, ze taka forma postępowania jest nie do zaakceptowania. Dodatkowo prezentujemy postawę osoby wyważonej i spokojnej, analizującej swoje działania. Innym świetnym przykładem jest ruch drogowy. Niewielu kojarzy agresję z współzawodnictwem, a przecież mają elementy powiązane. Drogi publiczne nie są miejscami do wyładowywania swojej frustracji lub wyścigów czy pokazów wyczynowych. Wysoce wątpliwym jest przekaz jaki niosą takie zachowania. Pewnym natomiast jest niebezpieczeństwo jakie stwarzamy dla siebie oraz innych w tym również dzieci. Jeżeli chcemy zachęcać dzieci do współzawodnictwa, mamy dyscypliny sportowe i odpowiednie obiekty, które z całą pewnością nam to w bezpieczny sposób ułatwią.

Reagujmy na agresywne zachowania w naszym otoczeniu. Jeżeli jesteśmy świadkami przestępstw, nie pozostawajmy obojętni. Przecież to my, dorośli jesteśmy jedynym oparciem na jakie mogą liczyć dzieci.

 

st. asp. Maciej Zieliński